SUREANU I LOTRU 2012

Sureanu i Lotru

7 dni, 129 km, 5.450 metrów podejść

 

Maciej Grzmiel Dominik Księski Piotr Machalski Heniek Mizak Wojtek Waligórski

 

O górach Sureanu nie wiedzieliśmy nic. O Lotru tyle, że są ulubionymi górami Piotra Szuckiego (autora piosenki „Panno Beskidzka”). Wystarczające powody, by pojechać. Do planu wycieczki doszły jeszcze trzy dni w Fogaraszu, aby wypełnić dwa tygodnie i tak powstała trasa: przełęcz Banica – góry Sureanu - Przełęcz Tatarau – góry Lotru – Cainenii Marii – Negoiu – Bilea Lac. Udało nam się zrealizować odcinek od przełęczy Banica do Cainenii Marii. Dwie kontuzje uniemożliwiły wymarsz w Fogarasz, a próba zdobycia szczytu Negoiu w jednodniowej wycieczce, podjętej od Cabany Negoiu przez trzech niekontuzjowanych - nie powiodła się. Zawróciliśmy kilometr przed szczytem, 330 m poniżej niego. Przyczyną była mgła, ośnieżenie i padający śnieg. 
 

 

 


KOMUNIKACJA
Dojazd w góry zapewnił nam karpatobus – dziewięciomiejscowy vw crafter, dla którego był to inauguracyjny rejs. W drodze w góry spaliśmy w Debreczynie. W drodze powrotnej mieliśmy kaprys, by odwiedzić Bieszczady i zanocowaliśmy w schronisku Radosne Szwejkowo w Łupkowie, ostatni dzień wycieczki poświęcając Połoninie Wetlińskiej.

ZAOPATRZENIE, NOCLEGI
Na przełęczy Tatarau zostawiliśmy depozyt, co pozwoliło nam na rozpoczęcie wycieczki z prowiantem na trzy dni. W dniu zero nocowaliśmy 4 km przed przełęczą Banica (licząc od Petroszan), w gwarnym motelu La Nicolae, (www.lanicolae.ro; Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; tel. +40 761 128 040), gdzie można było dobrze zjeść i pooglądać telewizję - leciał akurat finał Ligi Mistrzów, w którym Chelsea, choć była słabsza, wygrała rzutami karnymi z Bayernem.

W pensjonacie Arxavia, w którym zakończyliśmy wycieczkę (www.arxavia.ro; Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; tel. +40 250 756 007) było za to cicho i domowo. Zagarażowaliśmy tam nasz karpatobus, zostawiliśmy też prowiant na trzeci etap wycieczki. Szefowa – Mihaela Erhan – podjęła nas tam na dzień dobry tak wspaniałą śliwowicą, że choćby dla niej wrócimy tam kiedyś. Ze względu na luksusowe pokoje, wykwintne jedzenie i dbałość o nas (z praniem włącznie) - możemy to miejsce polecić wszystkim, którzy zmierzać będą szlakiem z Fogaraszu na zachód, albo autem z północy na południe doliną Aluty.   

FOTOGRAFIE
Robiliśmy zdjęcia dwoma aparatami – Maćka (przy numerze zdjęcia litera M) i Dominika (przy numerze zdjęcia litera D). Najczęściej autorami zdjęć są właściciele aparatu. Liczba po literze oznacza dzień miesiąca, następne – godziny i minuty wg czasu rumuńskiego.

MAPY
Mieliśmy ze sobą dwie mapy: Sureanu (Valer Trufas, Constanta Trufas) oraz mapę gór Lotru (Danut Calin). Już po powrocie do domu natrafiłem inną na mapę gór Lotru (Constanta Trufas, Gheorgie Ploare), która wydaje się być bardziej dokładna. Nazwy gór i przełęczy oraz ich wysokości w paśmie Sureanu podaję za mapą Trufasów, w paśmie Lotru – za mapą Trufas–Ploare, a jeśli są na niej opuszczenia (głównie na zachodniej stronie) – za mapą Calina. Tam, gdzie wysokość nie jest na tych mapach podana, szacunkową wysokość poprzedzam skrótem ok. (około). 

“Od bliskich niedaleko...”, słowa i muzyka Jan Słowiński, śpiewa Dominik Księski

 

Scroll to top